Weekend w Sopocie



 Hej!

Po dłuuuugiej przerwie przychodzę do Was z pomysłem na (o ironio!) ... krótką przerwę!



Każdy z nas potrzebuje czasem chwili odpoczynku. Muszę przyznać, że taki wyjazd mi i mojemu chłopakowi był bardzo potrzebny. Ostatnio byliśmy gdzieś razem w sierpniu zeszłego roku. Najzwyczajniej w świecie nie mamy na wyjazdy czasu. Ja studiuję dziennie i mój plan woła o pomstę do nieba, a mój chłopak (tak jak ja) studiuje dziennie i pracuje jednocześnie. Sami widzicie, że to słabe połączenie. Kiedy w końcu zdecydowaliśmy się na ten odważny krok, wybór padł na Morze Bałtyckie.
Nie chciałam, żeby wyjazd naruszył mój portfel, więc szukałam tanich rozwiązań. Muszę przyznać, że plan został zrealizowany, a bardzo pomogło mi w tym to, że mam status studenta.

Ten post kieruję do wszystkich tych, którzy chcą po prostu odpocząć, a nie mają na to dużego budżetu. Jeśli obserwujecie mnie od dłuższego czasu, dobrze wiecie, że lubię tanie rozwiązania ;) Jeśli jesteście ciekawi jak tanio spędzić 3 dni w Sopocie, zapraszam do lektury - opiszę wszystko łącznie z przybliżonymi cenami.


A więc ...



Transport

Kiedy zaczynałam szukać pomysłu na weekend, od początku wiedziałam, że wybierzemy się w to miejsce pociągiem. Jeśli ma się status studenta, można liczyć na 51% zniżki. Ceny biletów są różne, w zależności od tego gdzie mieszkamy (u mnie centralna Polska). Za połączenie Łódź-Sopot płacimy ok. 60-70zł. Ze studencką zniżką podróż pociągiem kosztowała mnie około 30zł w jedną stronę. Czas jaki spędziliśmy w pociągu to 5.5h. Jeśli zdecydujemy się na samochód, cena będzie znacznie wyższa (paliwo). Szczerze przyznam, że samochód w Sopocie nie jest potrzebny - my wszędzie chodziliśmy pieszo, ponieważ wszędzie jest blisko. Nawet do Gdyni, ale o tym później...


Nocleg


Ja nocleg tym razem znalazłam na Booking.com. Nie szukałam luksusowych apartamentów, tylko taniego, czystego, schludnego pokoju, który będzie znajdował się blisko morza. Udało się! Wybór padł na Hostel Sopotiera (LINK). Będąc w dniach 20-22 kwietnia, czyli poza sezonem za 2 soby zapłaciliśmy 220zł, czyli po 55zł za osobę, za dobę. Nasz pokój był mały, ale miał prywatną łazienkę, był zadbany, a co najważniejsze znajdował się 3 minuty spacerem do plaży. Idealnie! Pokój znajdował się w ładnej kamienicy, mieszkanie podzielone było na kilka  pokoi i miało ładny aneks kuchenny, więc jeśli ktoś chciał gotować sam nie było żadnego problemu. 



Wyżywienie

Z chłopakiem pojechaliśmy tam odpocząć, więc nie było mowy o staniu przy garach! Zaraz przy naszym noclegu, znajdował się Bar Bursztyn. Porcje, które  tam serwują są chyba dla olbrzymów! Jedzenie jest pyszne i tanie! Zestaw śniadaniowy składający się z jajecznicy, 2 kromek chleba, 2 plasterków pomidora, dwóch plasterków ogórka, plasterka szynki, plasterka sera żółtego i herbaty kosztował 13zł! A dla mieszkańców Sopotiery obowiązuje rabat 20%, więc za śniadanie zapłaciłam niecałe 11zł.

Następnym miejscem godnym polecenia jest pizzeria Napoli Mia. W życiu nie jadłam tak pysznej pizzy! Prowadzi ją Włoch, a bazują oni tylko na produktach sprowadzanych z tego własnie kraju. Może nie jest tak tania jak wyżej wymieniony bar, ale na jeden obiad naprawdę warto się tam skusić. Pizza jest na tyle syta, że musieliśmy tego dnia zrezygnować z kolacji - nie było na nią miejsca.

Trzecim i ostatnim miejscem, gdzie moim zdaniem warto zjeść w Sopocie jest Małpa Bistro. Jeśli lubicie burgery (jak mój chłopak) jest to miejsce idealne dla Was! Porcje są konkretne i naprawdę smaczne. A lemoniada, którą tam serwują to niebo w gębie! Koniecznie spróbujcie też krążków cebulowych - pyszne i chrupiące! Burgery kosztują średnio 25zł, ale gwarantuję Wam, że zjecie tam do syta.

Polecam też lodziarnię Kulki Anulki - pyszne lody rzemieślnicze! Mniam!





Jak My spędziliśmy 3 dni w Sopocie

Nasza podróż rozpoczęła się w Łodzi, w piątek, chwilę przed godziną 6.00 na dworcu Łódź Widzew. To stamtąd mieliśmy bezpośredni pociąg do Sopotu. Nasza podróż trwała 5.5h i minęła wbrew pozorom bardzo szybko. Na miejscu byliśmy zgodnie z rozkładem o godzinie 11.15. Pierwsze kroki z dworca skierowaliśmy do swojej kwatery, bo jak się okazało po wcześniejszym uzgodnieniu można zameldować się wcześniej, lub chociaż zostawić bagaże w recepcji lub pokoju hostelu.
Szczerze przyznam, że pogoda trafiła nam się idealna! Musiałam szukać sklepu, aby kupić szorty - tak było gorąco! Nie spodziewaliśmy się tak dobrej pogody (no dobra Szymon się spodziewał, bo szorty zabrał). Następnie skoczyliśmy na plażę, a kiedy zgłodnieliśmy, poszliśmy do Małpa Bistro na burgery. I ten dzień spędziliśmy na totalnym korzystaniu z pogody - plażing. Niestety wieczorem Szymon musiał smarować mnie jogurtem, bo strasznie się spaliłam...


W sobotę po śniadaniu w Barze Bursztyn udaliśmy się na spacer do Gdyni, na tamtejsze małe molo. Postanowiliśmy iść pieszo i na boso, brzegiem morza. Uważam to za świetny pomysł. Wróciliśmy też pieszo, ale już nie plażą, a deptakiem obok plaży i w butach.  Byliśmy strasznie głodni i wtedy skierowaliśmy swoje kroki do Pizzerii Napoli Mia, a wieczorem poszliśmy na Molo w Sopocie. 

W Niedzielę do 10.30 musieliśmy się wymeldować i równo o tej godzinie z torbami ruszyliśmy ponownie do Baru Bursztyn. Po śniadaniu postanowiliśmy wykorzystać ostatnie chwile odpoczywając na plaży i ciesząc się z tego pięknego widoku. Około godziny 16.30 wsiedliśmy w pociąg powrotny do Łodzi i nasza piękna przygoda się skończyła.

Całkowity koszt naszego wyjazdu to 60zł za pociąg (w dwie strony) + 110zł za nocleg (+ opłata klimatyczna 8zł) + wyżywienie ( 2 śniadania w Barze Bursztyn 24zł + Pizzeria ok. 30zł + Bistro Małpa ok. 30zł + 60zł - inne) 332 złote od osoby na 3 dni! Moim zdaniem to dobra cena. Oczywiście wszystko zależy od tego jak rozplanujemy nasz budżet i na co będziemy mieli ochotę.






Wskazówki

  • Bądźcie przygotowani na każdą pogodę - ja nie byłam, bo nie sądziłam, że będzie tak ciepło i zaraz po wyjściu z pociągu szukałam sklepu, żeby kupić szorty.
  • Korzystajcie z pociągów! To naprawdę tania forma podróży. No i wygodna. Zazwyczaj w miejscowościach turystycznych, wakacyjnych wszędzie jest blisko, więc samochód nie jest niezbędny. Ewentualnie od czego jest komunikacja miejska? ;) 
  • Rezerwując bilety na pociąg kupujcie je z wyprzedzeniem - my kupiliśmy je 4 dni przed wyjazdem. Początkowo planowaliśmy wrócić późniejszym pociągiem, lecz nie było już miejsc siedzących, a stać przez 5.5h to lekka przesada.
  • Unikajcie jedzenia na deptakach, głównych ulicach i przy plaży - są tam strasznie zawyżone ceny.
  • Odpoczynek planuj poza sezonem - w sezonie ceny automatycznie idą w górę nawet o 100%! Wejście na Molo w Sopocie również jest płatne, lecz my będąc poza sezonem weszliśmy za darmo. Sezon Zaczyna się od końca kwietnia i trwa do końca września).






Przepraszam za jakość zdjęć - nie braliśmy ze sobą lustrzanki. Wszystkie wykonane są telefonem.

Jeśli wolicie inny kierunek, polecam stary już post o mojej wycieczce do Szklarskiej Poręby - KLIK.


Zapraszam też na mój instagram: MAGDZIAKK (klik)


7 komentarzy:

  1. Sopot i całe Trójmiasto są piękne :)
    Gdyby to tylko było możliwe - oddałabym wszystko, żeby móc tam zamieszkać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam Nasze polskie morze!

    Miłego dnia
    Zapraszam do siebie, xx Bambi

    OdpowiedzUsuń
  3. Nasze morze jest takie piękne. Niedługo sama planuje wyjazd do Sopotu. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam całe Trójmiasto :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam tam powracać :))
    pozdrawiam serdecznie :)
    woman-with-class.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 MAGDUIZM , Blogger